NOWE FORMY DEWOCJI I WZROST ZABOBONÓW
calling card Omawiane wyżej nastroje sprzyjały szerzeniu się nowych form dewocji i ułatwiały Papiestwu rozwinięcie na szeroką skalę procederu odpustów (indulgencji). Liczba nowych modlitw, obrzędów i świąt, wpływała jednak ujemnie na ogólny poziom religijności. Nadmierna zaś dewocja otwierała drogę dla wszelkiego rodzaju zabobonów. Obawa przed oddziaływaniem szatana zrodziła prawdziwą klęskę późnego średniowiecza, jaką stały się procesy czarownic. Wystąpiły one masowo już w pierwszej połowie XIV w., powodując śmierć na stosie olbrzymiej liczby niewinnych kobiet pomawianych o czary. Zeznania dręczonych przez inkwizycję ofiar, które pod wpływem tortur potwierdzały najbardziej absurdalne oskarżenia, przyczyniały się do wzbogacenia wiadomości z zakresu demonologii i sprowadzały tym sroższe prześladowania wszystkich podejrzanych. Wiara w czary występowała w najrozmaitszych warstwach społecznych. Ulegali jej monarchowie, a nawet papieże, którzy swych wrogów politycznych oskarżali nie tylko o herezję, ale również o czary. Przeciwko uprawiającym takowe, papieże kierowali niejednokrotnie potępiające bulle, wzywając inkwizytorów do bezlitosnego tępienia tej „plagi\". Trudno się dziwić, że przy takiej zachęcie spod pióra inkwizytorów wyszedł fachowy w tej sprawie przewodnik pt. Młot na czarownice (1486), który szczegółowo omawiał sposób postępowania z oskarżonymi. Kobiety bowiem stanowiły znakomitą większość podejrzanych o obcowanie z szatanem. Ukazanie się w druku Młota było więc impulsem dla podejmowania coraz to nowych procesów, które przesądzały rób rocznie o męczeńskiej śmierci na stosie tysięcy niewinnych istot. prawnik warszawa
